Między Krajem Loary a Bretanią

IMG_2003

Cztery dni nad oceanem to naprawdę niewiele, ale już tyle pozwala odświeżyć głowę i zobaczyć wiele pięknych zakątków, które kryje w sobie francuskie wybrzeże. Udało nam się zwiedzić urocze miasteczka i zapierające dech w piersi dzikie klify, o które z szaleńczą prędkością rozbijają się morskie fale (tych ostatnich nie udało mi się niestety uchwycić, gdyż zapomniałam aparatu). Widzieliśmy też najpiękniejsze zachody słońca. W ten długi weekend spędzony między Krajem Loary a Bretanią, stwierdziłam, że Francja to jednak mój ulubiony kraj.


 

Quatre jours près de l’océan, ce n’est vraiment pas beaucoup. Pourtant, même cette petite période est dépaysante et permet de découvrir plusieurs coins charmants, cachés sur la côte française. On a visité des villes magnifiques et nous avons passé du temps sur les falaises sauvages où l’on a profité de vues extraordinaires. Pendant ce week end à Saint Nazaire, entre le Pays de la Loire et la Bretagne, j’ai ressenti que la France était mon pays préféré.

IMG_1970

IMG_1995

IMG_2007

IMG_2010

IMG_2011

IMG_2015

IMG_2034

IMG_2041

IMG_2050

IMG_2049

IMG_2089

IMG_2078

IMG_2070

IMG_2111

IMG_2215

IMG_2295

IMG_2311

Advertisements

Sto lat à Pornichet!

IMG_0022

Tradycji stało się zadość i urodzinowy weekend w Pornichet dobiegł już końca. Fajnie jest stać się częścią tej tradycji i uczestniczyć każdego roku w tym przyjacielskim wydarzeniu. Pornichet jest jednym z niewielu miejsc, gdzie wszyscy mogą znaleźć się w tym samym czasie a to się naprawdę ceni. Szczególnie dla Jo, dla którego przyjaźń jest jednym z najważniejszych elementów życia. Świetnie było spędzić z wami wszystkimi czas i już nie mogę doczekać się przyszłego roku, w którym mam nadzieję, będziemy świętować w tym samym albo i rozszerzonym gronie. Szczególne podziękowania dla rodziców Jonathana, którzy za każdym razem udostępniają nam ufnie dom i pomagają zorganizować ciepłe przyjęcie. 


Le weekend à Pornichet est la tradition pour Jo et ses amis. C’est très important pour moi maintenant de faire partie de cet événement. Pornichet est l’un de ces lieux où tout le monde peut se revoir en meme temps, et c’est ce qui fait cet endroit spécial. Particulièrement pour Jo, parce que l’amitié est l’un des plus importants éléments dans sa vie. C’etait génial de passer ce weekend avec vous tous et j’ai hâte de le refaire l’année prochaine. Un merci spécial pour les parents de Jo, qui à chaque fois nous permettent d’organiser un accueil chaleureux.

IMG_0254

IMG_0024

IMG_0059

IMG_0054

IMG_0089

IMG_0106

IMG_0139

IMG_0123

IMG_0127

IMG_0148

IMG_0158

IMG_0170IMG_0185

IMG_0206

IMG_0223

IMG_0227

IMG_0237

IMG_0275

IMG_0294

Dolce Vita – ostatni etap

IMG_8947

Dziś dzielę się z wami ostatnim postem z serii naszych włoskich wakacji. Minął tylko miesiąc od powrotu, a mnie wydaje się, że było to już naprawdę dawno temu. Fajnie jest więc przypomnieć sobie tych kilka słodkich chwil toskańskiego weekendu. Proponuję dziś kombinację zdjęć ze wszystkim znanej ze swej krzywej wieży Pizy (która ma dużo więcej do zaproponowania niż ta mało okazała budowla) oraz Lucci (miasta mniej znanego, które zrobiło na mnie dużo większe wrażenie). To tam można pobłądzić po wąskich i uroczych uliczkach, w których znajdziemy wiele przesympatycznych restauracyjek prowadzonych przez całe włoskie rodziny. Kończąc moją włoską serię, chciałabym was wszystkich zachęcić do (nawet krótkich) wakacji w Toskanii, która tętni prawdziwym włoskich życiem.


 

Aujourd’hui, je publie le dernier post de la série Vacances italiennes. Il y a seulement un mois que nous sommes revenus d’Italie mais il me semble déjà que c’était il y a très longtemps. C’est agréable de se souvenir des bons moments de notre weekend toscan. Dans ce post, je vous présente un assortiment de photos de Pise (bien connue pour sa tour) et de Lucca (ville moins célèbre mais d’après moi plus charmante). En finissant cette série des posts sur l’Italie, je veux vous recommander de passer un jour vos vacances en Toscane, où vous trouverez la véritable Italie.

IMG_8980 - Kopia

IMG_8983

IMG_9009

IMG_9015

IMG_9016

IMG_9023

IMG_9033

IMG_9048

IMG_9037

 IMG_9065

IMG_9084

IMG_9090

IMG_9128

IMG_9112

Droga wina – Chiantigiana

Obrazek

Chiantigiana, czyli droga wina znajduje się na południe od Florencji i prowadzi bezpośrednio do Sieny. Jest to malownicza serpentyna, z której rozciąga się magiczny widok prawdziwej Toskanii. Jadąc samochodem przez drogę wyznaczoną przez piękne cyprysy, można poczuć się jak we włoskim filmie. Na każdym kilometrze znajduje się kolejna winnica, w której ma się ochotę spróbować następnego kieliszka Chianti. Przy Chiantigianie znajdują się liczne miasteczka, w których można spróbować lokalnych specjałów.


 Chiantigiana – la route du vin. On la trouve au sud de Florence et elle mène directement à Sienne. Depuis cette route pittoresque, on peut se régaler avec une vue sur la campagne Toscane. En conduisant sur ce chemin décidé par les cyprès, on se sent comme dans un film italien. Sur chaque kilomètre de Chiantigiana, il y a un vignoble où nous voulions nous arrêter pour goûter le célèbre vin – Chianti. Sur le chemin, on trouve aussi de nombreux villages, où il faut absolument goûter les spécialités locales.

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Włoskie smaki

Obrazek

Robiąc przerwę między zwiedzaniem uroczych zakątków Toskanii, zabieram was dziś w podróż kulinarną i przedstawiam włoskie smaki, które podbiły moje serce i podniebienie. Podczas naszego pobytu we Włoszech większość czasu spędzaliśmy na poznawaniu miast i miasteczek. Czasami jednak trzeba zrobić sobie przerwę na małą kawkę lub spritz – orzeźwiający drink o hipnotycznym kolorze. Kuchnia włoska od zawsze pociągała mój zmysł smaku, teraz jednak jestem w niej zakochana jak nigdy dotąd. 


 

Pour faire une petite pause dans notre visite des coins charmants de Toscane, je vous emmène en voyage gastronomique en vous présentant des saveurs italiennes qui ont conquis mon coeur et mon palais. Pendant notre séjour en Italie, on a passé beaucoup de temps à découvrir des villes et des villages. Et pour se reposer, rien de mieux que de prendre un petit café ou un spritz – une boisson rafraichissante avec une couleur orange très séduisante. La cuisine italienne m’a toujours attirée, mais maintenant je l’adore plus que jamais !

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Florencja

Obrazek

Dziś przyszedł czas na Florencję. Miasto zachwycające, architektura niepowtarzalna. To tam przełamałam swój lęk wysokości i wdrapałam się na szczyt kopuły bazyliki Santa Maria. Kilka chwil paniki się jednak opłaciło, gdyż widok rozciągający się z tarasu widokowego, był niezapomniany. Czerwone dachy ceglanych domów i dalsze krajobrazy Toskanii są tylko nielicznymi atutami tego miejsca. Przed wyjazdem słyszałam wiele dobrego na temat stolicy regionu i muszę przyznać, że absolutnie się nie rozczarowałam. Stare miasto Florencji jest dość duże, jednak labirynt wąskich uliczek daje raczej poczucie znajdowania się w kameralnej wiosce. Jedyny minus miasta, to jego oblężenie turystami. Jako, że nie jesteśmy wielkimi wielbicielami sztuki i muzeów, dla nas ten jeden dzień pobytu i zwiedzania miasta był zupełnie wystarczający. Dla tych jednak, którzy lubią spędzać swój czas na podziwianiu sztuki, Florencja jest wręcz miejscem idealnym.


Aujourd’hui, je vous présente Florence. La ville est ravissante avec une architecture unique. C’est la où, j’ai surmonté mon vertige et je suis montée sur la coupole de la Basilique de Santa Maria. Cela valait le coup d’éprouver ces quelques minutes désagréables, parce que la vue depuis le toit est vraiment splendide. Avant de partir, j’avais entendu beaucoup de bons avis sur Florence et je dois avouer que je n’étais absolument pas déçue par ce que j’ai vu. La ville est plutôt grande, pourtant son labyrinthe de petites rues permet de ressentir l’ambiance d’un petit village. Comme nous ne sommes pas des grands fans des musées, un seul jour était suffisant pour nous. Par contre, pour quelqu’un qui aime passer son temps en admirant les beaux arts, Florence est un endroit idéal.

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Dolce Vita en Italie

Obrazek

Nasza przygoda z Toskanią dobiegła końca a ja nadal żyję pięknymi pejzażami, wspomnieniami włoskich smaków i przepysznego wina Chianti. Krótkie wakacje w krainie pasty i pizzy, to najlepsze co mogło mi się teraz przydarzyć. Słońce, średniowieczne miasta i miasteczka, toskańskie krajobrazy – już za tym wszystkim tęsknię. Nasz pobyt w Italii był dość krótki, ale niesamowicie intensywny. Każdemu polecam wynajęcie samochodu i podróżowanie po tym urokliwym i czarującym rejonie Włoch. Dziś zabieram was w podróż do Sieny, miasta w którym zakończyliśmy nasze toskańskie wakacje. Przed wyjazdem, nigdy o tym miasteczku nie słyszałam. Okazało się, jednak że zrobiło ono na mnie największe wrażenie. Urocze uliczki prowadzące do głównego rynku – Piazza del Campo, ceglane mury kamienic i ich zielone okiennice, nadają temu miejscu wyjątkowego charakteru. Siena jest mniej wypełniona turystami niż Florencja czy Piza, a zdecydowanie nie odbiega od ich uroku. Poza tym prowadzi do niej malownicza trasa samochodowa z Florencji – Chiantigina – czyli droga wina, na której znajduje się wiele zachwycających wiosek, a sam pejzaż sprawia, że chcemy się wciąż zatrzymywać, by nacieszyć oko tym wyjątkowym miejscem (o Chiantiginie zrobię osobny post). Tymczasem mam nadzieję, że tych kilka zdjęć odda choć trochę urok Sieny.


 

Notre aventure avec l’Italie est déjà finie (pour le moment bien sûr). Des souvenirs de jolis paysages, de saveurs italiennes et de vin délicieux sont pourtant encore vivants. Le soleil de Toscane, les villes et villages médiévaux, pizzas, pâtes – tout me manque déjà. Notre séjour en Italie était court mais intense. Aujourd’hui, je vous emmène à Sienne – une ville dont je n’avais jamais entendu parler avant nos vacances, mais qui m’a finalement plu le plus. Ses petites rues, ses maisons moyenâgeuses avec leurs volets verts permettent de ressentir une atmosphère très spéciale. A Sienne, on trouve moins de touristes qu’à Florence ou Pise, mais la beauté de la ville est aussi charmante. Surtout, il y a une jolie route qui nous a mené de Florence à Sienne – Chiantigiana – la route du vin, où l’on trouve beaucoup de villages charmants avec un paysage magnifique (je vais préparer un post pour vous la faire découvrir). Maintenant, j’espère que ces quelques photos vont vous montrer la beauté de Sienne.

Obrazek

 

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek