Urodzinowy Amsterdam

IMG_2685

Amsterdam byl jedna z moich wymarzonych destynacji juz od jakiegos czasu. Nareszcie sie zebralismy i udalismy sie na urodzinowy weekend do tego magicznego miasta Holandii. Stolica tulipanow i wszechobecnej tolerancji zupelnie nie zawiodla moich oczekiwan. Atmosfera i mieszkancy sprawily, ze zakochalam sie w tym miescie od pierwszego spaceru. Usmiechnieci i bardzo zyczliwi ludzie (ktorzy zawdzieczaja swoj dobry nastroj wyluzowanej atmosferze badz wypalonym wczesniej jointom w jedym z coffeshop’ow, ktore znajduja sie na kazdym rogu), piekna architektura, kuchnia calego swiata, bezustannie mijajace nas z zawrotna predkoscia rowery i te przyczepione do licznych mostow i mosteczkow to jedne z wielu czynnikow, ktore sprawily ze od teraz Amsterdam to jedno z moich ulubionych europejskich stolic. Zapraszam was zatem na wiosenno- sloneczna fotorelacje.

Amsterdam était une de mes destinations attendues depuis longtemps déjà. Nous avons enfin décidé de visiter cette ville magique pour mon weekend d’anniversaire ! La capitale de la tulipe et de la tolérance a parfaitement répondu à mes attentes. L’ambiance décontractée et les gens amicaux ont fait que j’ai eu un véritable coup de cœur pour cette ville dès la première promenade. Les habitants souriants et très bienveillants (grâce à l’ambiance et les coffeeshops qu’on peut facilement trouver au coin de chaque rue), l’architecture originale, la cuisine du monde entier, les nombreux vélos qui passent à la vitesse des participants du Tour de France et plein de petits ponts, voilà pourquoi Amsterdam est devenue une de mes villes préférées en Europe. Maintenant, je vous invite pour une petite balade autour des rues charmantes d’Amsterdam.

IMG_2695

IMG_2703

IMG_2708

IMG_2720

IMG_2728

IMG_2793

IMG_2831

IMG_2832

IMG_2795IMG_2828

IMG_2836

IMG_2878

IMG_2856

IMG_2910

IMG_2912IMG_2914

IMG_2895

IMG_2924IMG_2959

IMG_3000

Frozen

IMG_2245

Jako, że Paryż ma to do siebie, że śnieg jest tu rzadkim gościem, zdecydowaliśmy przybliżyć się do granicy francusko-włoskiej, by w La Rosiere móc cieszyć się białym widokiem gór. Tym razem moje możliwości narciarskie zostały wystawione na poważną próbę a pogoda nie pozwoliła mi całkowicie poznać się z bajecznym krajobrazem Alp, gdyż przez większą część weekendu miałam głowę w chmurach (dosłownie). Wyjazd uważam mimo wszystko za bardzo udany a was zapraszam do prawdziwie lodowej krainy. Brrrr

Continue reading

Weekend w Normandii – Deauville-Trouville

IMG_1812

Po ostatnich wydarzeniach w Paryzu, atmosfera w miescie jest dosyc napieta i kazdy chyba marzy o kilku chwilach wytchnienia. My dalismy sobie na to szanse i pierwsze chwile po zamachu spedzilismy nad oceanem. Spacer po ogromnej plazy i wiatr we wlosach dobrze nam zrobil i pozwolil choc na moment uciec od nieprzyjemnych mysli. Takie zachody slonca, jak ten ostatni w Normandii, pomagaja nawet na najwieksza chandre.

IMG_1688

IMG_1709IMG_1787

IMG_1692

IMG_1741

IMG_1720

IMG_1761

London Calling

IMG_0574

Kto by pomyslal ze odpoczynekiem od duzego miasta moze byc wyjazd do innego jeszcze wiekszego miasta ? Okazuje sie jednak, ze jest to mozliwe, co potwierdza nasz ostatni weekend w Londynie. Z miastem tym mam wiele wspomnien, tych mniej i bardziej sympatycznych, jednak ten weekend odczarowal zupelnie Londyn, ktory zobaczylam zuplenie nowymi oczami dzieki Jo. Weekend minal szybko i intensywnie a wyspiarska pogoda oszczedzila nam deszczu i pozwolila cieszyc sie Big Benem oblanym jesiennym sloncem.


Cela parait bizarre mais il s’est avéré que c’est possible de fuir de la grande ville pour se reposer dans une autre plus grande ville. C’est notre séjour à Londres le weekend dernier qui m’a prouvé ce paradoxe. J’ai beaucoup de souvenirs liés avec Londres, l’un très positifs d’autres un peu moins. Néanmoins, ce weekend passé a changé totalement mon avis et mes sentiments pour cette ville, que  je vois désormais avec une nouvelle vue grâce à Jo. Le séjour est passé super vite et intensivement. Londres nous a même permis de profiter du soleil d’automne sans la pluie ! Je vous invite à passer quelques instants à Londres avec nous.

IMG_0600

IMG_0523

IMG_0506

IMG_0531

IMG_0571

IMG_0566

IMG_0584

IMG_0540

IMG_0539

IMG_0601

IMG_0673

IMG_0778

IMG_0680

IMG_0686

IMG_0788

IMG_0811

IMG_0741

IMG_0827

IMG_1264

IMG_0961

IMG_0992

IMG_1002

IMG_1032

IMG_1106

IMG_1081

IMG_1224

Ostatnie dni lata – Saint Nazaire

IMG_9382

W momencie, w którym mamy dość głośnego i szybkiego życia w Paryżu, pakujemy walizkę i jedziemy do Saint Nazaire. Tak też spędziliśmy nasz ostatni weekend, nad morzem, ciesząc się ostatnimi promieniami letniego słońca i przyjemną temperaturą oceanu. Udało nam się przewietrzyć trochę głowy, naładować baterię i napełnić się pozytywną energią. Saint Nazaire i jego okolice to dla nas naprawdę magiczne miejsca, które są idealną ucieczką od codziennego życia w Paryżu.


Lorsque nous avons marre de notre vie rapide et bruyante a Paris, on fait notre valise pour partir a Saint Nazaire. C’est de cette facon qu’on a passe le weekend dernier, en profitant de le mer et des derniers rayons du soleil estival. La bas, on arrive facilement a se changer les esprits et recharger les batteries avec l’energie positive. Saint Nazaire et ses alentours ce sont des endroits magiques qui nous permettent d’oublier notre quotidien a Paris, pas toujours facile.

IMG_9345

IMG_9342

IMG_9348

IMG_9351 IMG_9357

IMG_9365 IMG_9374

IMG_9377 IMG_9382 IMG_9390

IMG_9393 IMG_9399

IMG_9413 IMG_9415 IMG_9552

IMG_9452 IMG_9568 IMG_9595

IMG_9617 IMG_9628 IMG_9630

IMG_9636 IMG_9643 IMG_9705

Hello Aussois ! Nice to see you again

IMG_5357

Trudno mi uwierzyc, ze minal juz rok od naszego ostatniego pobytu w Aussois, a jednak. Milo bylo powrocic do tego uroczego miejsca, z ktorego rozposciera sie przepiekny widok na Alpy. Moj pobyt byl niestety bardzo ograniczony czasowo, jednak uwazalm go za bardzo dobrze spedzony. Byly narty i spacery oraz oczywiscie przepyszne jedzonko (w tym raclette, fondue i tartiflette). Milo bylo choc na chwilke wyjechac z miasta i poobcowac z natura. Do zobaczenia Aussois, jestem pewna, ze widzimy sie juz niedlugo !


 C’est vraiment difficile à croire que cela fait déjà un an depuis notre dernier séjour à Aussois. J’étais très contente de retrouver ce petit village charmant au milieu des Alpes. Même si mon séjour a été très court, j’ai profité de cette échappée au maximum. Il y avait du ski (bien sûr) et des balades dans la nature et presque le plus important la bonne nourriture (dont raclette, fondue et tartiflette). C’était vraiment très agréable de s’évader de la réalité parisienne pour ces quelques instants. Cependant, au revoir Aussois, je suis sûre qu’on se reverra bientôt.

IMG_5165

IMG_5189

IMG_5397

IMG_5204

IMG_5257

IMG_5263

IMG_5269

IMG_5459

IMG_5280

IMG_5296

IMG_5363IMG_5305

IMG_5339IMG_5332

IMG_5382IMG_5410

IMG_5368IMG_5450

Kolorowa Italia

IMG_2509

Dziś chciałabym wam przedstawić krótką fotorelację z naszych wakacji we Włoszech. Po ostatniej czerwcowej wizycie w krainie pizzy, byliśmy tak zadowoleni, że postanowiliśmy powrócić tam we wrześniu. Tym razem spędziliśmy kilka gorących dni na Capri, Ischii i w Neapolu. To, co zachwyciło nas najbardziej, to swego rodzaju dzikość obu wysp oraz kolory tego regionu Włoch. Morze o kolorze przejrzysto-lazurowym otoczone wszelkiego rodzaju zielenią. Capri, mimo że jest dość popularną destynacją wakacyjną (i niestety drogą), nadal zachowała w sobie pewną tajemniczość. Ischia jest wyspą położoną niedaleko Capri, która okazała się świetnym wyborem na wypoczynek nad ciepłym morzem. Neapol natomiast potwierdził nam wszystkie stereotypy o swoim gwarze, bałaganie i nieokiełznaniu. Jest to miasto, które na pewno warto zobaczyć ze względu na jego dziwactwa, jednak nie nastawiać się zdecydowanie na spędzanie w nim wakacji – tam się po prostu nie da odpocząć ! 🙂


Aujourd’hui je vous presente un court album photos de nos vacances en Italie. Apres notre derniere visite au pays des pizze en juin, on etait si contents qu’on a decide d’y revenir en septembre. Cette fois nous avons passe quelque jours ensoleilles a Capri, Ischia et Naples. Ce qui nous a enchante le plus, c’etait l’etat sauvage de ces deux iles et des couleurs de cette partie d’Italie. La mer transparente et azure entouree par tous genres de verdure. Bien que Capri est la destination tres touristique (et d’ailleurs tres chere!), elle a garde tout son charme. Ischia est une ile moins connue, placee pres de Capri. On a decouvert que c’est un endroit parfait pour passer les vacances pres de la mer chaude. En revanche, Naples a confirme tous les stereotypes. C’est une ville bavarde, sale et negligee. Surement, il faut la visiter pour voir toutes ses bizzareries, pourtant il ne faut pas se preparer a passer des vacances la bas – a Naples ce n’est tout simplement pas possible de se reposer ! 🙂

IMG_2500

IMG_2507

IMG_2637

IMG_2577

IMG_2641

IMG_2697

IMG_2728

IMG_2818

IMG_2883

IMG_2736

IMG_3006

IMG_2924

IMG_3031

IMG_3078

IMG_3097