L’automne de Paris

IMG_3676

Niedzielny spacer po jesiennym parku Tuileries definitywnie zmienił mój pogląd na tą do tej pory znienawidzoną przeze mnie porę roku. Dlaczego? Przekonajcie się sami, myślę że zdjęcia mówią same za siebie 🙂


La promenade au jardin des Tuileries dimanche dernier a definitivement change mon avis sur l’automne que je detestais jusqu’alors. Pourquoi? Vous allez voir tout de suite, je pense que les photos parlent pour elles-memes ! 🙂

IMG_3616

IMG_3647

IMG_3657

IMG_3658

IMG_3680

IMG_3670

IMG_3669

IMG_3728

IMG_3756

IMG_3780

IMG_3824

IMG_3835

IMG_3695

IMG_3717

IMG_3721

IMG_3747

IMG_3636

IMG_3762

IMG_3785

IMG_3795

IMG_3790

IMG_3814

IMG_3838

IMG_3690

Advertisements

Parc des Buttes Chaumont

IMG_3540

Wydaje się, że zima zagościła się w Paryżu już na dobre. Jednak jeszcze w ostatni tydzień mieliśmy szansę na prawdziwe pożegnanie lata, gdyż temperatury pozwoliły nam na mały piknik w, moim zdaniem, jednym z najładniejszych parków Paryża – Buttes (wzgórze) Chaumont (łysa góra). Jest to jeden z największych parków stolicy Francji, od podstaw zbudowany na potrzeby XIX dzielnicy Paryża, która przedtem nie miała swojego naturalnego parku. Stworzenie Butte Chaumont powstało z inicjatywy samego Napoleona. Uważam jednak, że ingerencja człowieka wcale nie jest tam widoczna, a sam park naprawdę zachwyca. Szczególnie jego mała świątynia znajdująca się na szczycie góry, z której rozpościera się piękny widok na Sacre Coeur !


On dirait que l’automne est venu à Paris pour de bon. Pourtant ce n’était que le weekend dernier quand on a eu la véritable chance de faire nos adieux à l’été, car la température nous a permis de préparer un petit pique-nique dans (à mon avis) l’un des plus beaux parcs de Paris – Buttes Chaumont. C’est un des parcs les plus grands en France, qui a été construit à l’ordre de Napoléon Bonaparte dans le XIX arrondissement, où avant il n’y avait pas d’espace vert. Le parc est vraiment joli et ce qui me plait particulierement c’est “le temple de Sibylle” d’où on peut se régaler avec une magnifique vue sur le Sacré Coeur.

IMG_3516

IMG_3519

IMG_3530

IMG_3532

IMG_3522

IMG_3535

IMG_3538

IMG_3542

IMG_3569

IMG_3549

Paryska jesień

IMG_3237

Kalendarzowa jesień zaczęła się już jakiś czas temu a jednak pogoda w Paryżu wcale nie wskazywała, ażeby lato miało zamiar się kończyć. To właśnie wczoraj nastał jakiś przełom. Lato minęło, zabierając ze sobą ostatnie cieplutkie promienie słońca. Nieproszona jesień przywędrowała tutaj zupełnie niespodziewanie. Miała czelność wprowadzić się nawet do mnie, bo post ten piszę otulona w koc, z ciepłą herbatą z syropem malinowym pod ręką (nieodłączny ekwipunek pierwszej pomocy na jesienną chandrę). Widząc wszystkie te pogodowe zmiany, postanowiłam udać się na spacer w poszukiwaniu paryskiej jesieni. Okazuje się, że nie jest ona wcale takie straszna.


Tandis que, sur le calendrier, l’automne avait déjà commencé, la météo à Paris était plutôt estivale. Tout a basculé hier. L’été est passé avec les derniers rayons du soleil afin de faire de la place à l’automne inattendu. Il a meme eu l’audace d’emménager chez nous, parce que j’ecris ce post en étant toute emmitouflée dans une couverture et avec un thé chaud tout près de ma main (l’équipement indispensable pour surmonter le cafard d’automne.) Voyant tous les changements du temps, je suis allée me promener pour découvrir l’automne de Paris. Il s’avère qu’il n’est pas si affreux !

IMG_3229

IMG_3159

IMG_3234

IMG_3238

IMG_3245

IMG_3259

IMG_3261

IMG_3241

IMG_3412

IMG_3269

IMG_3401

IMG_3268

IMG_3392

IMG_3281

IMG_3376

IMG_3333

IMG_3367

Kasza a’la risotto

IMG_3294

Rozmyślając nad wczorajszym obiadem, uzmysłowiłam sobie, że mam wielką ochotę na naszą dobrą polską kaszę. Nie był to jednak koniec moich rozmyślań, ponieważ dalsze miały związek ze sposobem, w jaki tę kaszę mam ochotę zjeść. W ten właśnie sposób narodził się pomysł na moją autorską kaszę a’la risotto. Polecam spróbować, bo to naprawdę fajne danie wyszło 🙂

Składniki (na 2/3 osoby):

  • Kasza z jednej saszetki
  • Por
  • 250 gr mięsa mielonego (ja użyłam wołowiny)
  • Grzyby suszone (ja użyłam grzybów Mun)
  • Łyżka curry
  • Łyżka kurkumy
  • 0,5 l bulionu grzybowego

W garnku rozgrzać masło, na którym przeszklić pokrojonego w krążki pora. Dodać kaszę z jednej saszetki i podsmażać około 5 min. W międzyczasie na patelni lekko podsmażyć mięso mielone. Do kaszy dodać jedną chochlę bulionu grzybowego i gotować na małym ogniu. Dodać curry i kurkumę i mięso. Kiedy kasza “wypije” cały bulion, dodać kolejną chochlę i robić tak do momentu aż kasza zmięknie. W międzyczasie namoczone grzyby pokroić i dodać do kaszy z mięsem. Smacznego !

IMG_3299

IMG_3291

IMG_3304