Pique-nique aux Tuileries

Obrazek

Po dość ponurym i szaro-burym tygodniu, pogoda znów rozpieściła nas na weekend. Dziś postanowiliśmy skorzystać ze słońca i udaliśmy się na piknik do parku Tuileries, który rozciąga się od Luwru aż po Concorde. Mimo, tłumu turystów i korzystających z pięknej pogody Paryżan, udało nam się znaleźć sympatyczne miejsce na rozłożenie naszego koca pełnego smakołyków. Uwielbiam tradycję piknikowania, a to był wręcz idealny dzień na obiad pod gołym niebem.


Apres une semaine grise et triste, le soleil nous a encore fait plaisir pendant le week-end. Nous avons decide de profite du beau temps et nous avons prepare un pique-nique aux Tuileries. Bien qu’il y avait beaucoup de touristes et des Parisiens qui profitent du soleil, on a facilement trouve une place sympa pour notre couverture pleine de bonnes choses a manger. J’adore la tradition de faire des pique-niques et aujourd’hui c’etait tout simplement le jour ideal pour un repas sous le ciel ouvert.

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Advertisements

Nouvelle vue sur Paris – L’institut du monde arabe

Obrazek

Podczas naszej dzisiejszej wizyty w muzeum świata arabskiego, odkryliśmy nowy punkt widokowy na Paryż. Mimo, iż same muzeum nas nie pochłonęło, widok, jaki rozciąga się z jego tarasu zachwycił nas tak bardzo, że spędziliśmy tam dobrych kilkadziesiąt minut, racząc się przy tym arabską herbatą i typowymi dla tego regionu świata smakołykami. Pogoda w Paryżu w końcu nam dopisała i pozwoliła cieszyć się majowym miastem miłości. 

PS. Przepraszam za tak długą nieobecność na blogu, jednak przez ostatnie dwa tygodnie cieszyłam się słońcem nad polskim morzem! Pełna energii, jestem gotowa na nowe odkrywanie Paryża 🙂


 

Pendant notre visite a l’institut du monde arabe dimanche, nous avons decouvert un nouveau point de vue sur Paris. Bien que le musee n’etait pas tres excitant, la vue de la terrasse nous a tellement plus, que nous avons passe un bon moment en compagnie de the a la menthe et des patisseries typiques. Le beau temps enfin nous a permis de profiter de la beaute de la ville.

PS. Desolee pour mon absence sur le blog, mais pendant les deux dernieres semaines je profitais du soleil pres de la mer Baltique.

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Weekend w deszczu

Obrazek

Wyrwaliśmy się z Paryża na nieplanowany weekend nad morze. Mimo, że pogoda nam tym razem nie dopisała (miałam w końcu okazję kupić kurtkę przeciwdeszczową), nadal cieszyliśmy się z pobytu blisko natury i korzystaliśmy z długiego weekendu, tak jak tylko się dało. Odkryliśmy razem typowe miasteczko Bretanii – Pornic i jedliśmy najpyszniejsze, jak do tej pory, crepy. 


On a fui Paris pour un weekend a la mer imprevu. Bien que le temps n’etait pas avec nous, nous etions contents de retrouver la nature et de profiter d’un long weekend. Nous avons decouvert un petit village typiquement breton – Pornic ou nous avons mange les meilleures crepes de notre vie. 

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek