Magic place

Obrazek

Niedawno rozmawialiśmy z Jonathanem o tym, że chyba nigdy nie znudzi nam się Paryż, to raczej niemożliwe. Mimo, iż na Placu du Tertre byliśmy już milion razy, ostatnio znów postanowiliśmy spędzić tam kilka chwil wiosennego wieczoru. Wierzcie mi lub nie, ale za każdym razem, kiedy staję przed widokiem rozciągającym się ze wzgórza, na którym stoi Sacre Coeur, jestem zauroczona pięknem tego miasta. Białe dachy kamienic, wysokie wieże La Defense, wieża Eiffla gdzieś tam z boku i piękny kolor nieba. Tak sobie właśnie usiedliśmy we dwójkę na schodach prowadzących do bazyliki, ze schłodzonym wcześniej piwem i roladką koziego sera. Czy trzeba czegoś więcej do szczęścia?


Il n’y a pas si longtemps, on se disait qu’il est impossible que Paris devienne ennuyeux pour nous. Alors que nous sommes déjà allés mille fois sur la Place du Tertre, on a encore décidé d’y passer quelques moments de soirée printanière. Vous pouvez me croire ou pas, mais chaque fois que je vois cette vue depuis la butte sur la ville, je suis étonnée. Les toits blancs, les grandes tours de la Defense, la tour Eiffel sur le côté et la jolie couleur du ciel. On s’est assis sur les marches avec une bière fraiche et un bout de fromage de chèvre. A-t-on besoin de plus pour être heureux ?

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Advertisements

5 thoughts on “Magic place

  1. U nas też troche nieba, zimne piwo i kozi ser – tylko Paryża brak 😦 więc tego siedzenia na schodach zadraszczam. Fajnie na zdjęciach widać tą biel Paryża 🙂

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Change )

Google+ photo

You are commenting using your Google+ account. Log Out / Change )

Connecting to %s